piątek, 18 września 2015

Rozdział 56

- O nie, o nie - jęczał Terence. Siedział właśnie przy śniadaniu, gdy dostarczono pocztę.
- Blaise, słuchaj: wczorajszej nocy miało miejsce brutalne morderstwo w zachodniej części magicznego Londynu. Ofiarą była dwudziestoletnia czarownica półkrwi - Amelie Grey. - Terence przeczytał półgłosem kawałek artykułu. Blaise otarł usta chusteczką.
- Wiadomo, że Ministerstwo nic z tym nie zrobi tak samo, jak z poprzednimi napadami. To jest wręcz śmieszne - prychnął Diabeł. Spojrzał kątem oka na Rona Weasley'a, który wchodził właśnie do Wielkiej Sali. Głowę przewiązaną miał białym bandażem i kulał na prawą nogę. Humor Blaise'a od razu się poprawił.
                                              
                                                            *               *               *

- Nic się nie stało, Kochanie - mruknęła nieco zażenowana Luna. Od wspomnień z wczoraj na jej policzkach pojawiały się czerwone rumieńce. Ron znów postanowił się do niej dobrać, ale nie wyszło mu. Dla niej to bardzo dobrze, ale dla Ronalda wręcz przeciwnie. Od wczoraj jest cały pokiereszowany, a w dodatku ma parszywy nastrój.
- Taa, narobiłem Ci ochoty i nic nie było - burknął chłopak, a Krukonka ledwo powstrzymała chichot. Pokręciła głową z rozbawieniem. Wczorajszego wieczora Ron zaprowadził ją do łazienki prefektów na wspólną kąpiel. Rozebrał się do naga i zaczął się przed nią prężyć. Opowiadał jej historie każdej blizny na swoim ciele.
W końcu postanowił zaprezentować jej skoki do basenu.Wziął rozbieg, lecz nie pomyślał o tym, że podłoga jest mokra od wody i poślizgnął się na niej. Obdrapał się o kant basenu i wpadł do gorącej wody. Stare rany na jego ramionach otworzyły się i zaczęły strasznie piec pod wpływem płynu do kąpieli. W tym wypadku Luna spędziła noc w Skrzydle Szpitalnym wysłuchując pojękiwań Ronalda, który wiecznie tylko narzekał.
- Och losie, gdzie się podziewa Teodor? - pomyślała blondynka i osiadła do stołu.

                                       *                                *                            *

- Aleeeeeee frajjjjjjda - wrzeszczał brunet, zjeżdżając przez ogromną rurę wypełnioną wodą. Pędził w zawrotnym tempie przez cały Instytut, a tuż za nim mknął Hektor. Dzisiejszego dnia miały być ogłoszone wyniki, które sześć szkół przejdzie do kolejnego etapu konkursu. Ten dzień Teodor spędził ze swoim nowym przyjacielem. Fantastycznie dogadywał się z Hektorem. W ciągu tych kilku dni złamali dziesiątki zasad z szkolnego regulaminu. Najśmieszniejsze jednak było to, że Teodor przypadkiem podpalił szaty dyrektora Instytutu  na oczach setek ludzi, którzy jedli posiłek w jadalni. Na całe szczęście nie został za to ukarany. Jednak Nott nie czuł się do końca zrelaksowany i szczęśliwy. Czegoś w tym wszystkim mu brakowało. Z każdej strony otaczali go ludzie, którzy służyli mu zawsze miłym słowem. Z Hektorem mógł porozmawiać o wszystkim. Dosłownie o wszystkim. Nieraz ich rozmowy były tak bezsensowne, że jako bezstronny obserwator uznałby, że oboje są zdrowo potrzaskani.
Zjeżdżalnia wodna zakończyła swój tor i obaj mężczyźni wpadli do dużego basenu.
- Uwielbiam to miejsce - krzyknął Teodor i dał nurka pod wodę.

                               *                                       *                                      *

- Bardzo miło jest mi przywitać was wszystkich na ogłoszeniu wyników fazy pierwszej. - Rozbrzmiały trąby orkiestry, przez które próbowały się przedrzeć krzyki i oklaski uczestników magicznego konkursu. 
- Do następnego etapu zakwalifikowało się sześć drużyn. Pierwsze miejsce ex aequo drużyna gospodarzy tego jakże wspaniałego wydarzenia oraz Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart!- Wiwatom nie było końca. Teodor przybił piątkę Hektorowi, który siedział przy sąsiednim stoliku, a Hermiona rzuciła się w objęcia Maxa. Draco poczerwieniał na twarzy,  a jego włosy napuszyły się. Dyrektor magicznego uniwersytetu mówił coś jeszcze ale chłopak go nie słuchał. Zdał sobie sprawę, że on naprawdę polubił Granger. Zbliżyli się do siebie podczas świąt. Bardzo miło wspominał ten czas za każdym razem, gdy tylko o tym pomyślał. Jednak zrodziło się w nim jeszcze jedno uczucie -tęsknota. Bardzo tęsknił za Hogwartem, swoimi kumplami z dormitorium i wygłupami na szkolnych korytarzach. Chciał jak najprędzej wrócić do swojego domu, którym był dla niego Hogwart.

                       *                                                     *                                      * 


 - Pansy! Zaczekaj!
Biegł ile sił w płucach ale i tak nie mógł jej dogonić. Codzienny jogging, który uprawiała dziewczyna wzmocnił jej kondycje. Czarne loki huśtały się na jej plecach w prawo i lewo, a Harry nie mógł oderwać od tego wzroku. Był tak zdekoncentrowany, że potknął się o swoje niezawiązane buty i runął, jak długi na zimną posadzkę. Jego okulary potoczyły się po płytkach, ręka wygięła się pod dziwnym kątem, a na twarzy pojawił się wyraz bólu i zaskoczenia. Pansy obejrzała się przez ramię i błyskawicznie się zatrzymała. Patrzyła kilka długich sekund na Wybrańca bijąc się ze swoimi myślami. Uczucie do niego zwyciężyło nad rozsądkiem. Zawróciła, aby jak najszybciej mu pomóc, w końcu go kochała. 

                              *                                             *                                   *

4 komentarze:

  1. Zapraszamy na RPG literackie umiejscowione w Hogwarcie za czasów Huncwotów. Wciel się w Rogacza lub Łapy! A może masz pomysł na swoją własną postać?
    Jest to Twoje pierwsze zetknięcie z blogiem grupowym? Nic strasznego - zostaw wiadomość w administracji, a my wszystko Ci rozjaśnimy.
    Zapraszamy!

    http://marauders--hogwarts.blogspot.com/p/i.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Płakać czy nie płakać...Czemu Luna nie jest z Teodorem :'( Może jeszcze będą razem? Teraz trochę o blogu :) Uwielbiam go i bardzo się cieszę, że po takiej długiej przerwie napisałaś rozdział ^^ Jest świetny i nie mogę się doczekać następnego wpisu <3 Czekam i pozdrawiam ~ Arbuzek^^
    PS.Jeśli chcesz poczytać jakiegoś bloga to zapraszam do mnie i koleżani- zycianiezaplanujesz.blogspot.com :')

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć! Prowadzisz wspaniałego bloga! Chciałabym Cię prosić o stworzenie jakiejś miniaturki z Teodorem i Hermioną! Piszesz wspaniale! Jeśli to możliwe to bardzo proszę o ta miniaturkę lub opowiadanie związane z Teodorem i Mionką w roli głównej!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle mega! :D Pansy, mądra kobieto być z Potterem bo pasujecie do siebie...Jest mi bosko i w ogóle tak fajnie ;) Czekam na następny rozdział nieważne ile ~ Tencza http://wszystko-i-nic-dramione.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń